
Choć od czasów Fleminga i odkrytej przez niego penicyliny stworzono już wiele nowych antybiotyków bakterie wciąż stanowią nie lada problem. Te małe jednokomórkowe organizmy mogą dzielić się nawet co 20 minut. Dzięki temu nie tylko bardzo szybko zasiedlają nowe miejsca, ale też bardzo szybko ewoluują przystosowując się do nowego środowiska. Ponadto bakterie mają niezwykłą zdolność przekazywania sobie wzajemnie genów warunkujących odporność na niekorzystne warunki środowiska i szkodliwe substancje np. antybiotyki. Geny te kodują białka, które maja zdolność zniszczyć cząsteczkę antybiotyku, albo wyrzucić ja z wnętrza bakterii.
Z powyższych powodów naukowcy poszukujący nowych leków są zawsze o krok za bakteriami. Największy problem stanowią bakterie żyjące w środowisku szpitalnym. Okazuje się ze to właśnie w szpitalu najłatwiej złapać groźną infekcję spowodowaną przez bakterię odporną na wiele różnych antybiotyków. Ze względu na stosowanie w szpitalach wielu różnych środków bakteriobójczych to co przetrwało na prawdę trudno jest zwalczyć.
By zwiększyć wrażliwość bakterii na antybiotyki należałoby na pewien czas zaprzestać ich stosowania. Wówczas bakterie utraciłyby geny warunkujące odporność. Jak to możliwe? Geny te zanjdują cię zwykle nie na chromosomie, który zawiera podstawowe geny, niezbędne do życia komórki, ale na plazmidzie - małej kolistej cząsteczce DNA. Taki plazmid jest dla bakterii dodatkowym balastem i bakterie utrzymują go tak długo jak długo jest to dla nich korzystne. Gdy ze środowiska znikają antybiotyki geny niesione na plazmidzie stają się niepotrzebnym obciążeniem i plazmid jest gubiony podczas kolejnych podziałów. Z oczywistych powodów nie możemy jednak tak po prostu przestać używać antybiotyków i detergentów w szpitalach.
Stąd pomysł pewnej firmy by stworzyć polimery, który będą miały właściwości samo- -sterylizujące. Polimery takie mogłyby posłużyć do wykonywania blatów, prześcieradeł chirurgicznych itp. Jeśli bakteria znajdzie się na np. na blacie wykonanym z takiego polimeru oddziaływanie polimeru ze ścianą komórkową bakterii całkowicie uniemożliwi patogenowi rozmnażanie i spowoduje jego śmierć w krótkim czasie. Mechanizm działania całkiem odmienny od antybiotyków uniemożliwi bakteriom uzyskanie odporności.
Twórcy tego szczególnego materiału przypominają, że ma on właściwości samo-sterylizujące a nie samo-czyszczące. Do mycia i prania nie trzeba będzie jednak stosować tak silnych detergentów, zbędne też staną sie dodatkowe zabiegi mające na celu wyjałowienie.
...i nawet bakteria nie siądzie :D
Z powyższych powodów naukowcy poszukujący nowych leków są zawsze o krok za bakteriami. Największy problem stanowią bakterie żyjące w środowisku szpitalnym. Okazuje się ze to właśnie w szpitalu najłatwiej złapać groźną infekcję spowodowaną przez bakterię odporną na wiele różnych antybiotyków. Ze względu na stosowanie w szpitalach wielu różnych środków bakteriobójczych to co przetrwało na prawdę trudno jest zwalczyć.
By zwiększyć wrażliwość bakterii na antybiotyki należałoby na pewien czas zaprzestać ich stosowania. Wówczas bakterie utraciłyby geny warunkujące odporność. Jak to możliwe? Geny te zanjdują cię zwykle nie na chromosomie, który zawiera podstawowe geny, niezbędne do życia komórki, ale na plazmidzie - małej kolistej cząsteczce DNA. Taki plazmid jest dla bakterii dodatkowym balastem i bakterie utrzymują go tak długo jak długo jest to dla nich korzystne. Gdy ze środowiska znikają antybiotyki geny niesione na plazmidzie stają się niepotrzebnym obciążeniem i plazmid jest gubiony podczas kolejnych podziałów. Z oczywistych powodów nie możemy jednak tak po prostu przestać używać antybiotyków i detergentów w szpitalach.
Stąd pomysł pewnej firmy by stworzyć polimery, który będą miały właściwości samo- -sterylizujące. Polimery takie mogłyby posłużyć do wykonywania blatów, prześcieradeł chirurgicznych itp. Jeśli bakteria znajdzie się na np. na blacie wykonanym z takiego polimeru oddziaływanie polimeru ze ścianą komórkową bakterii całkowicie uniemożliwi patogenowi rozmnażanie i spowoduje jego śmierć w krótkim czasie. Mechanizm działania całkiem odmienny od antybiotyków uniemożliwi bakteriom uzyskanie odporności.
Twórcy tego szczególnego materiału przypominają, że ma on właściwości samo-sterylizujące a nie samo-czyszczące. Do mycia i prania nie trzeba będzie jednak stosować tak silnych detergentów, zbędne też staną sie dodatkowe zabiegi mające na celu wyjałowienie.
...i nawet bakteria nie siądzie :D
3 komentarze:
Co groźnego jest w brudzie – oprócz bakterii? Koniec ery ciągłego sprzątania! Od nadmiernej czystości dorobiliśmy się tylko alergii, norm unijnych i plastikowych opakowań. Trzymam kciuki za cokolwiek, co będzie się samo-czyścić, samo-sterylizować, samo-robić!
W naszym domowym brudzie nie ma nic groźnego. Bakterie były, są i będą wokół nas. I bardzo dobrze, bo "bezrobotny" układ immunologiczny głupieje, jak znudzony żołnierz w koszarach. Takie samo-sterylizujące się materiały są potrzebne w szpitalach, bo tam człowiek jest wyjątkowo osłabiony, a bakterie wyjątkowo odporne. W domu w zupełności wystarczy ciepła woda i szare mydło.
----w domu polecam szare mydło jest doskonałe
----dla medycyny to wspaniała wiadomość
Prześlij komentarz