To jedno z pytań, które często słyszą naukowcy zajmujący się badaniem nowotworów. Jest to również pytanie, którego bardzo nie lubią, bo nie znają na nie odpowiedzi i nie mogą jej znaleźć stosując znane sobie metody doświadczalne. Unikają więc odpowiedzi i pracują dalej z nadzieją, że kiedyś na pytanie "Kiedy...?" będą mogli odpowiedzieć "Teraz!!!
Co pewien czas dopuszczane są do użycia kolejna leki będące ratunkiem dla jakiejś grupy pacjentów. Dlaczego nie dla wszystkich? - pada pytanie. Dlatego, że nowotwór to nie jedna, ściśle zdefiniowana choroba. Można śmiało powiedzieć, że tyle jest różnych nowotworów co cierpiących na nie ludzi. Co gorsza komórki jednego guza mogą różnić się od siebie. Z tej przyczyny nigdy nie będzie jednego leku dobrego dla wszystkich. Przyszłość ma jednak terapia "szyta na miarę".
Komórka nowotworowa o taki "nieśmiertelny, aspołeczny Quasimodo". Nieśmiertelny, bo może dzielić się bez ograniczeń, w przeciwieństwie do zdrowych komórek, które dzielą się ściśle określoną ilość razy i w kontrolowany sposób. Aspołeczny, bo skoncentrowany tylko na tym by rosnąć i rozprzestrzeniać się po całym organizmie niebacząc na to, że zabija gospodarza. Quasimodo, bo w przeciwieństwie do komórek budujących tkanki, nie ma określonego kształtu: komórki są postrzępione i nie przypominają komórek, z których powstały.
Im lepiej będziemy wiedzieli co czyni komórki nowotworowe nieśmiertelnymi i aspołecznymi tym łatwiej będzie stworzyć nowe leki, które będą niszczyły tylko nowotwór, a zdrowe komórki pozostawią nietknięte. Miejmy nadzieję, że przyjdzie czas, gdy zapanujemy nad rakiem, choć długa droga przed nami.
P.S.
Zainteresowanym historią badań nad nowotworami i tym, jak wygląda codzienne życie naukowców polecam książkę "Opętani nauką" Natalie Angier. Autorka nie jest biologiem, więc z łatwością przychodzi jej pisanie w zrozumiały dla wszystkich sposób o tajnikach biologii molekularnej, co specjalistom przychodzi z trudem.
Co pewien czas dopuszczane są do użycia kolejna leki będące ratunkiem dla jakiejś grupy pacjentów. Dlaczego nie dla wszystkich? - pada pytanie. Dlatego, że nowotwór to nie jedna, ściśle zdefiniowana choroba. Można śmiało powiedzieć, że tyle jest różnych nowotworów co cierpiących na nie ludzi. Co gorsza komórki jednego guza mogą różnić się od siebie. Z tej przyczyny nigdy nie będzie jednego leku dobrego dla wszystkich. Przyszłość ma jednak terapia "szyta na miarę".
Komórka nowotworowa o taki "nieśmiertelny, aspołeczny Quasimodo". Nieśmiertelny, bo może dzielić się bez ograniczeń, w przeciwieństwie do zdrowych komórek, które dzielą się ściśle określoną ilość razy i w kontrolowany sposób. Aspołeczny, bo skoncentrowany tylko na tym by rosnąć i rozprzestrzeniać się po całym organizmie niebacząc na to, że zabija gospodarza. Quasimodo, bo w przeciwieństwie do komórek budujących tkanki, nie ma określonego kształtu: komórki są postrzępione i nie przypominają komórek, z których powstały.
Im lepiej będziemy wiedzieli co czyni komórki nowotworowe nieśmiertelnymi i aspołecznymi tym łatwiej będzie stworzyć nowe leki, które będą niszczyły tylko nowotwór, a zdrowe komórki pozostawią nietknięte. Miejmy nadzieję, że przyjdzie czas, gdy zapanujemy nad rakiem, choć długa droga przed nami.
P.S.
Zainteresowanym historią badań nad nowotworami i tym, jak wygląda codzienne życie naukowców polecam książkę "Opętani nauką" Natalie Angier. Autorka nie jest biologiem, więc z łatwością przychodzi jej pisanie w zrozumiały dla wszystkich sposób o tajnikach biologii molekularnej, co specjalistom przychodzi z trudem.
1 komentarz:
Czyżby ludzie zrobili się po prostu za starzy i za delikatni? Choroba, na którą właściwie nie ma 100% pewnego lekarstwa? To brzmi dosyć ponuro...Piękne sny o wiecznym życiu :/ zostały usunięte do kosza.
Prześlij komentarz