środa, 30 kwietnia 2008

Rachunek prawdopodobieństwa



Naukowcy z Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie opublikowali niedawno wyniki ciekawych badań. Otóż wysnuli oni hipotezę, iż rozwój każdego nowotworu ma podłoże genetyczne. Oznacza to, że prawdopodobieństwo zachorowania jest znacznie wyższe u osób mających wrodzone predyspozycja genetyczne.
Modelem badawczym był rak piersi. Naukowcy zbadali pod względem genetycznym próbki krwi blisko tysiąca osób. Zaobserwowali, że 96,1% chorych posiadło choć jedną z mutacji branych pod uwagę w doświadczeniu. Jedynie 3,9% osób nie miało żadnej z poszukiwanych mutacji. Można więc powiedzieć, że osoby nie będące nosicielami mutacji mają 25 razy mniejsze szanse na zachorowanie niż nosiciele przynajmniej jednej zmiany genetycznej. Oczywiście nie można wykluczyć możliwości, że te osoby, u których nie stwierdzono mutacji nie miały jakiś innych zmian w genomie, nie branych pod uwagę w badaniach.
Pamiętać również trzeba, że specyficzne mutacje jedynie zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania. O tym czy nowotwór się rozwinie decydują również czynniki środowiskowe takie jak palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, nawyki żywieniowe czy skażenie środowiska. Na nasze geny nie mamy wpływu, ale o tym jaki prowadzimy tryb życia decydujemy sami. Warto zatem żyć zdrowo by zmniejszyć ryzyko zachorowania. Trzeba również pamiętać o regularnych badaniach takich jak mammografia i cytologia, bo wcześnie wykryty nowotwór można wyleczyć!!!

niedziela, 13 kwietnia 2008

Kiedy będzie lek na raka?

To jedno z pytań, które często słyszą naukowcy zajmujący się badaniem nowotworów. Jest to również pytanie, którego bardzo nie lubią, bo nie znają na nie odpowiedzi i nie mogą jej znaleźć stosując znane sobie metody doświadczalne. Unikają więc odpowiedzi i pracują dalej z nadzieją, że kiedyś na pytanie "Kiedy...?" będą mogli odpowiedzieć "Teraz!!!

Co pewien czas dopuszczane są do użycia kolejna leki będące ratunkiem dla jakiejś grupy pacjentów. Dlaczego nie dla wszystkich? - pada pytanie. Dlatego, że nowotwór to nie jedna, ściśle zdefiniowana choroba. Można śmiało powiedzieć, że tyle jest różnych nowotworów co cierpiących na nie ludzi. Co gorsza komórki jednego guza mogą różnić się od siebie. Z tej przyczyny nigdy nie będzie jednego leku dobrego dla wszystkich. Przyszłość ma jednak terapia "szyta na miarę".

Komórka nowotworowa o taki "nieśmiertelny, aspołeczny Quasimodo". Nieśmiertelny, bo może dzielić się bez ograniczeń, w przeciwieństwie do zdrowych komórek, które dzielą się ściśle określoną ilość razy i w kontrolowany sposób. Aspołeczny, bo skoncentrowany tylko na tym by rosnąć i rozprzestrzeniać się po całym organizmie niebacząc na to, że zabija gospodarza. Quasimodo, bo w przeciwieństwie do komórek budujących tkanki, nie ma określonego kształtu: komórki są postrzępione i nie przypominają komórek, z których powstały.

Im lepiej będziemy wiedzieli co czyni komórki nowotworowe nieśmiertelnymi i aspołecznymi tym łatwiej będzie stworzyć nowe leki, które będą niszczyły tylko nowotwór, a zdrowe komórki pozostawią nietknięte. Miejmy nadzieję, że przyjdzie czas, gdy zapanujemy nad rakiem, choć długa droga przed nami.

P.S.
Zainteresowanym historią badań nad nowotworami i tym, jak wygląda codzienne życie naukowców polecam książkę "Opętani nauką" Natalie Angier. Autorka nie jest biologiem, więc z łatwością przychodzi jej pisanie w zrozumiały dla wszystkich sposób o tajnikach biologii molekularnej, co specjalistom przychodzi z trudem.

piątek, 11 kwietnia 2008

Koszula, która goi rany


Mówiąc o GMO często mamy na myśli modyfikowane rośliny służące nam za pożywienie. Ale udoskonalone rośliny mogą też być używane do innych celów. Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem prof. Jana Szopy-Skórkowskiego od lat pracują nad tworzeniem nowych odmian genetycznie modyfikowanego lnu.
Ostatnio udało im się wyhodować rośliny, z których uzyskana przędza ma właściwości bakteriobójcze, oraz zapobiega wytwarzaniu wolnych rodników, które uszkadzają komórki. Co prawda raczej nikt nie będzie z takiej przędzy wytwarzał odzieży, ale idealnie nadawałaby się ona to produkcji opatrunków, które nie tylko chroniłyby ranę przed zanieczyszczeniem, ale dodatkowo ułatwiały gojenie. Płótno z takiej przędzy mogłoby też służyć do zabezpieczania pola operacyjnego zamiast bawełnianej gazy.
Natomiast odzież można będzie w przyszłości produkować z innego lnu wyhodowanego wcześniej przez tych samych badaczy. Uzyskane płótno nie gniecie się, co jest wielką zaletą, gdyż każdy, kto ma choć jedną lnianą rzecz w szafie, wie jak łatwo gniotą się takie ubrania. Co więcej płótno jest hydrofobowe, to znaczy że nie chłonie wody. W praktyce oznacza to, że po wyjęciu z pralki wystarczy z takiego ubrania strząsnąć wodę, by było zupełnie suche.
Do tylko dwa przykłady spośród wielu roślin, jakie udało się stworzyć naukowcom z Wrocławia. Co istotne koszty uprawy transgenicznych roślin są takie same, co niezmienionych genetycznie. Ponadto są one bardziej odporne na choroby i dają większe plony. Potrzeba tylko firm, które zechcą taki len wykorzystać w swojej produkcji. Ja już nie mogę się doczekać ubrań, których nie trzeba prasować :)
[więcej na ten temat na stronie Gazety Wyborczej: http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5058663.html ]

środa, 9 kwietnia 2008

GMO - tajemniczy skrót, budzący zachwyt jednych i obawy innych.
Co to jest GMO? Jakie może nam przynieść korzyści, a jakie zagrożenia? Czy należy bać się GMO w żywności? - na te i inne pytania związane z wprowadzaniem zmian genetycznych do różnych organizmów chciałabym odpowiedzieć w tym dziale.

GMO to Genetycznie Modyfikowane Organizmy. Często kojarzy się GMO wyłącznie z żywnością, jednak to duże uproszczenie. Mianem GMO można określić każdy organizm (baterię, zwierzę, roślinę), któremu w sztuczny sposób wprowadzono obcy gen.
Gen to, w uproszczeniu, kawałek DNA będący instrukcją do budowy jednego białka, białka zaś warunkują wiele cech organizmu. Zatem wprowadzając do organizmu nowy gen nadajemy mu nowe cechy. Np. wprowadzając do bakterii gen kodujący białko zielonej fluorescencji, wyizolowany z meduzy, otrzymamy świecące na zielono bakterie.

Naukowcy opracowali wiele technik umożliwiających wyizolowanie genu z jednej komórki i wprowadzenie go do innej. Proces wprowadzania nowego genu nazywany jest transformacją, w odróżnieniu od mutacji, gdzie zmianom ulegają własne geny komórki. Jednak samo wprowadzenie genu nie wystarczy, by zaszła zmiana. Po pierwsze komórki często pozbywają się takich dodatkowych genów i "gubią" je w trakcji podziałów. Po drugie z powodu pewnych różnic w budowie genów i funkcjonowaniu komórkowej maszynerii transformowana komórka nie zawsze potrafi odczytać nowy gen i zbudować prawidłowe białko.

W wielu wypadkach udaje się jednak odnieść sukces...
c.d.n.

sobota, 5 kwietnia 2008

Test DNA na stacji benzynowej...

...jeszcze nie jest to możliwe, ale kto wie, może wkrótce wpadną na to ci, którzy postanowili zarobić na popularności testów DNA i niewiedzy społeczeństwa. Już teraz z łatwością można znaleźć w internecie oferty firm, które za odpowiednią (wysoką) opłatą przyślą do domu zestaw do pobrania próbki nabłonka czy innego materiału z którego można wyizolować DNA. Pobraną próbkę wystarczy odesłać pocztą by po pewnym czasie otrzymać również pocztą wyniki mówiące mam o podatności na nowotwory, otyłość czy cukrzycę. Do tego otrzymamy zestaw porad "jak uniknąć wyroku". Bo dla kogoś nie posiadającego wykształcenia w zakresie genetyki pozytywny wynik testu jest jak wyrok.
Nie oznacza to, ze testy DNA nie mają sensu. Mają!!! Ale tylko wtedy gdy są właściwie przeprowadzone. Człowiek posiada według różnych szacunków 30-60 tys genów. Jakże zatem przebadanie kilku z nich może pozwolić przewidzieć wszystkie nasze choroby? Jeśli już na prawdę chcemy się zbadać powinniśmy pójść do poradni genetycznej, w której lekarz-genetyk powie nam, które testy wykonać i wyjaśni co oznacza pozytywny i negatywny wynik badania.
Pozytywny wynik nigdy nie jest wyrokiem, sugeruje jedynie, że powinniśmy trochę bardziej uważać na nasze zdrowie . Negatywny wynik, czyli brak mutacji, nie oznacza jednak, że można bezkarnie leżeć na kanapie, jeść chipsy i popijać colą. Podstawowe zasady zdrowego stylu życia obowiązują wszystkich.
A zatem badajmy się, ale z głową :)