Naukowcy od dawna chcieli zbadać układ połączeń między neuronami w mózgu. Jeszcze nie dawno niemożliwe było dojrzeć cokolwiek w tym pozornie nieuporządkowanym gąszczu, teraz otrzymujemy takie cudeńka:
Piękne, nieprawdaż? Ale jak oni to zrobili? Kilkadziesiąt lat temu odkryto białko zielonej fluorescencji. Potem stworzono jego modyfikacje świecące w innych kolorach. Wprowadzenie do komórki genu kodującego takie świecące białko nie stanowi dla naukowców większego problemu. Jednak podstawowa technologia modyfikacji genetycznych umożliwiała uzyskanie zwierzęcia z neuronami świecącymi w co najwyżej dwóch kolorach. Pomagało to w odpowiedzi na niektóre pytania, ale było dalekie od tego:
Oto co razem potrafią stworzyć natura i naukowiec!
By uzyskać wielobarwne neurony badacze użyli tylko trzech kolorów. Stworzyli oni konstrukty zawierające geny trzech białek: niebieskiej, żółtej i czerwonej fluorescencji. Zostały one przygotowane tak, że tylko jeden z trzech genów mógł ulegać ekspresji w komórce, tzn. powstawało białko w jednym z trzech kolorów. Na zdjęciach widać jednak znacznie więcej niż trzy barwy. Jak to możliwe? Do każdej komórki wprowadzono kilka takich konstrukótw, każdy działający niezależnie i losowo eksprymujący jedno z trzech białek. W związku z tym jeśli np. aktywowane zostaną wyłącznie geny kodujące białko czerwonej fluorescencji neuron będzie czerwony, ale jeśli uaktywni się jeden gen czerwonej i dwa żółtej fluorescencji otrzymamy neuron jasnopomarańczowy. Działa to podobnie jak w drukarce atramentowej: tusz jest czarny, żółty, niebieski i magenta, a uzyskujemy całą paletę barw. Podobnie tu z trzech podstawowych kolorów badacze uzyskali paletę około 90 barw.Swoje dzieło nazwali Brainbow od angielskich słów brain - mózg i rainbow - tęcza.
